Liderem cyfrowej transformacji jest cała firma. Zakładamy, że IT będzie motorem zmian i będzie intensywnie nad nimi pracować, ale „cyfrowym buntownikiem” jest cała organizacja: od zarządu przez wszystkie działy.

Barbara Smalska, wiceprezes zarządu Alior Bank

Alior Bank jako "cyfrowy buntownik"

TAGI: Optymalizacja działania

Alior Bank jako cyfrowy buntownik to jedno z flagowych haseł Państwa strategii działania do 2020 roku. Co to oznacza w praktyce?

Strategia cyfrowego buntownika (digital disruptor) jest tak naprawdę kontynuacją i wzmocnieniem dotychczasowego sposobu działania Aliora. Nasz bank od samego początku był buntownikiem.

W nowej strategii chcemy przeprowadzić naszych klientów, obecnych i nowych, w bardzo przyjazny i bezpieczny sposób przez transformację cyfrową, czyli zmiany, które technologie cyfrowe niosą w sposobie korzystania z banków. Bycie cyfrowym buntownikiem oznacza, że nie będziemy się opierać zmianom, tylko traktować je jako okazję do dalszego rozwoju.

Alior stoi na cyfrowych podstawach, czy mimo to potrzebne będą duże zmiany?

Dokonaliśmy swoistej inwentaryzacji i okazało się, że wszystkie elementy naszego modelu biznesowego zmienią się w wyniku transformacji.

Zmieniły się zwyczaje naszych klientów, coraz rzadziej chodzą do oddziałów, chcą dokonywać transakcji przez internet. Naszą odpowiedzią na ten trend jest zupełnie nowa platforma bankowości internetowej i mobilnej, którą rozwijamy od ubiegłego roku. Pozwoli nam ona na wchodzenie w dużo głębsze i bardziej „cyfrowe” relacje z klientem. Będzie bardzo przyjazna dla użytkowników, umożliwi też zakup różnych produktów, które teraz jeszcze nie mają całościowych zdalnych procesów sprzedażowych.

A jakie inne obszary działalności są ważne z punktu widzenia wprowadzania CT?

Jak niemal każda firma jesteśmy nastawieni przede wszystkim na obsługę klientów.

Zmieniamy produkty, dajemy klientom nowe narzędzia sprzedażowo-obsługowe, zapewniamy nowoczesne rozwiązania naszym sprzedawcom.

Ale bardzo istotne jest także zapewnienie nowoczesnych narzędzi do pracy naszym pracownikom – żeby mogli pracować z większym zaangażowaniem i przyjemnością.

Mamy nadzieję stać się pierwszym bankiem na rynku, który wejdzie w chmurę. W chmurze udostępnimy naszym pracownikom narzędzia współpracy, które pozwolą im działać efektywniej i sprawią, że ich środowisko biurowe będzie bardziej podobne do prywatnego. Wszystko zależy teraz od regulatora, jesteśmy w trakcie zaawansowanych rozmów na temat możliwości wykorzystania narzędzi chmurowych przez nasz bank.

Kto jest w Aliorze odpowiedzialny za CT?

Liderem cyfrowej transformacji jest cała firma. Zakładamy, że IT będzie motorem zmian i będzie intensywnie nad nimi pracować, ale „cyfrowym buntownikiem” jest cała organizacja: od zarządu przez wszystkie działy.

Które z nowych technologii odegrają Pani zdaniem rolę w procesie CT w najbliższych latach?

Z pewnością będzie to biometria, już teraz wykorzystujemy rozwiązania związane z biometrią palca i naczyń krwionośnych, pracujemy nad biometrią głosu i twarzy. Chcemy tę technologię wykorzystywać przede wszystkim w procesie autoryzacji klientów. Z jednej strony zwiększa to ich bezpieczeństwo, a z drugiej poprawia jakość ich doświadczeń. Blockchain ma potencjał zrewolucjonizowania sposobu prowadzenia czy przechowywania transakcji w internecie. Nie będzie odpowiedzią na wszystkie problemy, ale widzimy kilka potencjalnych zastosowań. Przymierzamy się do pierwszego programu pilotażowego. Myślę, że długoterminowy potencjał technologii blockchain jest spory, dlatego pilnie obserwujemy inicjatywy rynkowe.

I co najważniejsze: dyrektywa PSD2. Może sporo zmienić w systemie bankowym, sprawić, że banki staną się tylko dostawcą infrastruktury dla innych firm, które będą miały dobry pomysł na przyciągnięcie klienta. Także w tym obszarze chcemy traktować zmianę nie jako zagrożenie, ale szansę do wykorzystania.